Second Life
wirtualna rzeczywistość, prawdziwe pieniądze
Kiedy w 2003 roku twórca Second Life i założyciel Linden Lab Philip Rosedale wprowadzał w życie swój projekt oparty na wirtualnym, kreowanym przez graczy świecie, nikt nie przypuszczał, że już wkrótce stanie się on miejscem, gdzie tysiące ludzi zacznie prowadzić wirtualne, ale przynoszące prawdziwe pieniądze, interesy. Second Life to świat, który każdemu oferuje nieskończone możliwości kreowania samego siebie i swojego życia. Swoją przygodę z wirtualną rzeczywistością rozpoczynamy od rejestracji w programie. W zasadzie, na tej czynności kończy się etap, w którym nie potrzebujemy pieniędzy. Aby móc funkcjonować w grze, musimy stworzyć własnego awatara - wirtualną postać, która będzie naszym przedstawicielem w tym nierzeczywistym świecie. Dowolnie ustalamy jej płeć, wygląd zewnętrzny, strój. Gdy nasze komputerowe alter ego jest już gotowe, możemy rozpoczynać nasze "drugie życie" w świecie Second Life.
Istotą Second Life jest jak najwierniejsze imitowanie rzeczywistości, to też awatary potrzebują tego samego, co realni ludzie. Muszą gdzieś mieszkać, posiadać coś, czym okryją swój wirtualny grzbiet. Najlepiej, jeżeli będą to ubrania firmowane znaną marką lub dzieła słynnych projektantów; posiadać samochód, aby szybko i sprawnie poruszać się po wirtualnych drogach oraz jeść. Nie wspominamy tutaj oczywiście o tak podstawowych potrzebach każdego awatara, jak konieczność zabawienia się w jakimś klubie po ciężkim dniu w pracy, urządzeniu przyjęcia dla wirtualnych przyjaciół, czy wyjazdu na wakacje na luksusową wyspę. Za to wszystko trzeba zapłacić.
Wirtualną walutą obowiązującą w Second Life jest Linden Dolar (L$). Dolara amerykańskiego można kupić za ok. 270 L$. Należy pamiętać, że kurs Lindena jest płynny, a popyt na niego jest ustalany przez zasady rynkowe. Ponadto Linden Lab, administrator wirtualnej rzeczywistości, czuwa, aby ilość pieniądza na rynku w Second Life odpowiadała wytworzonym tam dobrom i usługom. Jednym słowem - nie dopuszcza do wirtualnej inflacji. Wirtualnej gospodarki nie omijają także kryzysy. W czarny wtorek, 14 listopada 2006 roku, kurs Lindena spadł o ponad 10 %. Wielu mieszkańców Second Life straciło oszczędności całego swojego wirtualnego życia - i część oszczędności rzeczywistych. Wiele firm w Second Life zbankrutowało.
Użytkownicy, aby zapewnić sobie byt w wirtualnej przestrzeni muszą pracować, bądź prowadzić własne interesy. Z racji tego, że Linden wymieniany jest na prawdziwą amerykańską walutę, wiele osób zarabia rzeczywiste pieniądze prowadząc wirtualną działalność gospodarczą. I nie wchodzą tutaj w rachubę niewielkie sumy. Dziennie w Second Life dochodzi do transakcji wartych 500 tysięcy USD. To w skali roku daje ponad 100 mln USD. Zarobki najbardziej przedsiębiorczych graczy sięgają kilkudziesięciu tysięcy USD rocznie.
